***
Dzień przeleciał fajnie. Na plaży siedzieliśmy chyba do 17 dopóki się nie zrobiło chłodniej. Siedząc na kanapie ze wszystkimi gadaliśmy sobie i piliśmy piwo.
- Ej mam świetny pomysł!- Ari wstała tak jakby nagle zapaliła jej się lampka nad głową.- Zróbmy sobie ognisko!
- Tak! To świetny pomysł!- powiedziała Nicol.
- Szczerze mówiąc też jestem już trochę głodny.- dorzucił Jacob.
- Dobra to zróbmy to ognisko.- zgodził się Justin.- Chodźmy chłopaki! Zajmiemy się drewnem i w ogóle.- powiedział zwracając się do Dana, Jacoba, Andrewa i Dexa.
- To my chodźmy po kiełbasy i pianki!- powiedziała podekscytowana Ari.
- I jeszcze jakieś koce.- dodałam.
- O tak! Jestem zmarzluchem, więc na pewno mi się przyda.- Megan powiedziała to tak zabawnie, że nie mogłyśmy powstrzymać się od śmiechu.
***
- No dobra my już wszystko mamy, a jak tam u was?- zapytała chłopców Margaret.
- Właśnie rozpaliliśmy ognisko.- odpowiedział jej An.
- Weźcie kije i siadajcie.- Justin wskazał na drewniane ławki wokół ogniska. Wzięłam kij i nadziałam na niego piankę. Uwielbiałam je. Usiadłam na ławce i zaczęłam ją podpiekać. Nagle poczułam czyjeś ramię oplatające mnie w tali. Justin usiadł obok mnie i zaczął piec swoją kiełbaskę.
- Podoba ci się tu ?- zapytał mi się.
- Pewnie! Jest wspaniale.- uśmiechnęłam się do niego.
- Cieszę się.- zbliżył się do mojego ucha i wyszeptał w nie po czym pocałował. Zauważyłam jak Andrew otula kocem Megan po czym siada przy niej. Przyznam było trochę chłodno, ale przy ognisku nie było aż tak źle. Na prawdę musiała być mega zmarzluchem.
- No nie!- krzyknęła Nicol.
- Co jest ?- zapytał Dex.
- Znowu mi wpadła kiełbasa do ogniska!- powiedziała smutnym głosem a wszyscy zaczęli się śmiać, ponieważ to była jej trzecia.- To nie jest śmieszne! Jestem już cholernie głodna!
- Masz weź moją!- Jacob podał jej swoją kiełbasę, która była już idealnie podpieczona.- Ja sobie zrobię inną.- uśmiechnął się do niej.
- Oo dziękuję.- uśmiechnęła się do niego po czym wzięła kiełbasę i zaczęła ją jeść. Widać było, że zdecydowanie była głodna. Justin znowu mnie lekko przytulił na co ja wtuliłam się w niego mocniej gdy poczułam jego ciepło.
- Możesz usiąść mi na kolanach jeśli chcesz.- zaproponował Justin. Nic nie powiedziałam tylko usiadłam mu zgrabnie na kolana i wtuliłam się w jego tors. Justin oplótł ręce wokół mojej tali. Zaczęłam ziewać.- Jesteś zmęczona?- zapytał.
- Może trochę.- odpowiedziałam mu.
- Możemy iść do pokoju jeśli chcesz.
- Tak, chodźmy.- powiedziałam i podniosłam się z jego kolan. Justin wstał i złapał mnie za rękę.
- My już będziemy iść.- powiedział Justin do reszty.
- Ta pewnie. Bawcie się dobrze gołąbeczki.- powiedział Jacob. Justin rzucił mu tylko spojrzenie, żeby się zamknął. Zauważyłam, że Jacob był bardzo szczery.
- Dobranoc wam.- powiedziałam do wszystkich.
- Dobranoc.- odpowiedzieli prawie chórem. Weszliśmy z Justinem do domku i zaczęliśmy iść na górę do naszego pokoju.
- Pójdę pierwsza do łazienki dobrze?
- Pewnie księżniczko.- Justin uśmiechnął się słodko. Wzięłam swoją piżamę i poszłam do łazienki.
Justin's POV:
Czekałem aż Jess wyjdzie z łazienki. Siedziała tam chyba już z 30 minut. Wyszedłem na balkon. Wieczór był piękny. Księżyc świecił i było coraz więcej gwiazd.
- Piękna noc.- usłyszałem głos za sobą, który bardzo dobrze znałem.
- Tak. Chodź do mnie.- powiedziałem do Jessici. Podeszła do mnie a ja ją przytuliłem i pocałowałem w czoło.- Obiecaj mi, że będziesz przyjeżdżać tu zemną już na zawsze.- popatrzyłem jej w oczy.
- Zawsze?- zapytała trochę zaskoczona.
- Tak.- powiedziałem trochę zakłopotany.
- Czy Justin Bieber, miastowy diler mówi o dziewczynie na zawsze?- zapytała lekko unosząc kąciki ust.
- Tak. Kocham cię i chcę żebyś była moja na zawsze.- podkreśliłem słowo na zawsze.
- Też chcę cię mieć na zawsze Justin.- popatrzyła mi głęboko w oczy i mnie pocałowała. Pogłębiłem pocałunek.
************************************************************************************
O czy to nie słodkie ?
Rozdział krótki, bo pisany na szybko. Nie miałam cały dzień internetu, więc nie mogłam napisać wcześniej dłuższego rodziału. @Alix
Jeżeli ktoś chce być informowanym o rozdziałach pisać w komentarzu lub na asku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz