czwartek, 22 sierpnia 2013

Rozdział 21-"Wspaniała wiadomość!"

*********************************************************************************
Posłuchajcie! Jeśli chcecie być informowani o nowym rozdziale,piszcie w komentarzach bądź na asku.Bardzo nam na tym zależy,bo nie wiemy czy ktoś to w ogóle czyta. @Julix
*********************************************************************************

***

Po chwili byliśmy już na miejscu ,było coś około 15.30.Weszliśmy do środka i zastaliśmy w salonie Margaret i Dana oglądających telewizję.

-O siemanko,a gdzie reszta?-zapytałem

-Śpią jeszcze po wczorajszym.-odpowiedziała Margaret i zaczęli się śmiać.

-To rozumiem co tu było. -zachichotałem

-Siostra,a co ty tu robisz?-zapytała Jesicci Margaret

-Yyyy...Jestem na wakacjach z moim chłopakiem i wami.-odpowiedziała Jess

-No tak,ale...ty i Juss no wiesz.-powiedziała Marg

-Nic nie wiem ,o co chodzi?-widać było ,że udawała ,że nie wie o co chodzi

-No bo wy się pokłóciliście,nie?-zapytała Margaret

-Nie-zrobiła krzywą minę. -Kochanie o czym ona gada ?-zapytała mnie

-Marg! O czym ty gadasz?-powiedziałem to i zacząłem się śmiać,a zaraz potem dołączyła do mnie cała reszta.Po tej rozmowie usiedliśmy wszyscy w salonie i oglądaliśmy jakiś film no i oczywiście nie mogło zabraknąć chipsów i popcornu.Jesicca wtuliła się we mnie i już prawie zasypiała,a para obok lizała się jakby nikogo przy nich nie było.

-Ja pierdolę! Może nie róbcie tego przy nas ,bo zaraz tu kurwa zrobicie małego Danusia.-powiedziałem

-Spokojnie stary,nie mogę się oprzeć tylko jej ustom ,są takie za...-odpowiedział Dan

-Blablala...-odpowiedziała Jess-To zobacz to.-powiedziała do Dana ,a ja nie wiedziałem o co jej chodzi,ale po chwili zrozumiałem. Jesicca wskoczyła mi na kolana ,złapała moją twarz i pocałowała mnie ,a ja objąłem ją w talii i wsadziłem język do jej ust.Wiedziałem,że to jest dla niej rozkosz."Walczyliśmy" tak przez jakieś 15 minut,byłoby dłużej ,ale Margaret nam przerwała.

-Dobra,dobra przestańcie.-powiedziała

-Widzisz Dan,to jest dopiero "lizanie".-zachochotałem.

Jessica's POV:

Sama nie wierzyłam w to ,że wybaczyłam Justinowi,ale ja bez niego nie potrafiłabym żyć.Kocham go jak nikogo innego.On jest moim blaskiem na niebie.

***

Kiedy razem z Justinem odwaliliśmy dobry "cyrk" na oczach Marg i Dan'a już więcej się przy nas nie miźali i bardzo dobrze.Po obejrzeniu filmu postanowiłam iść na górę ,czułam się trochę źle,ale to chyba przez to ,że zjadłam tylko chleb z nutellą dzisiaj.Weszłam do naszej sypialni i położyłam się na łóżko.Po 15 minutach przyszedł do mnie Justin:

-Kochanie,co ci jest?-zapytał przerażony

-Nic po prostu ,boli mnie brzuch...-nie pozwolił mi dokończyć

-Będziemy mieli dziecko?-zapytał

Zachichotałam-Nie Bieber,ja po prostu zjadłam dziś tylko śniadanie,to nie ciąża.

-Eeee tam szkoda.-zasmucił się

-Kochanie czy ty byś chciał no wiesz dz...-znów nie pozwolił mi dokończyć

-Czy bym chciał mieć dzieci?-zapytał-Tak oczywiście ,marzą mi się dzieci z Tobą,chciałbym takiego małego Justinka ,albo małą Jesicce latających po naszym domu.Bardzo bym tego chciał.

-Ja też,ale wiedz ,że ja mam dopiero 16 lat ,a ty 19 ,pomyślimy o tym w przyszłości.

-Tak,tak ja wszystko rozumiem.-odpowiedział z wyraźnym uśmiechem na twarzy.

-Cieszę się.-odpowiedziałam i pocałowałam go.Odwzajemnił pocałunek i zaproponował ,że zrobi mi coś do jedzenia,a ja oczywiście bez zastanowienia się zgodziłam,wiedziałam,że Justin nie jest jednym z najlepszych kucharzy...Odwróciłam się na bok i myślałam o przyszłości.Po chwili Justin był już w naszym pokoju.Przyniósł zamówioną pizzę.

-Hahaha kochanie,wiedziałam ,że nie przyrządzisz tego sam,ale dziękuję.-powiedziałam

-Spokojnie,podziękujesz później.-zachichotał.Wiedziałam co Juss ma na myśli ,wieć odpowiedziałam

-Zastanowię się.-na co on zaśmiał się

***

Po zjedzeniu postanowiliśmy zejść trochę do naszych przyjaciół.Siedzieli wszyscy na tarasie i wołali nas do siebie.Razem z Juju weszliśmy przytuleni do siebie,na co niemądry Jacob musiał nas przywitać:

-O kurwa widzę najnowszą parę roku.-zaśmiał się,a razem z nim cała reszta i nawet my.Usiedliśmy na wolnych miejscach ,niestety nie były one koło siebie.Widziałam,że Justin nie jest z tego powodu zadowolony,dlatego odwalił śmieszną scenkę.Widział,że koło mnie siedzi Jacob,więc zawołał go na chwilę do domku,że niby na szluga idą,a po chwili Justin wybiegł szybko i usiadł na miejsce Jacob'a.Wszyscy się z nich śmiali jak nie wiem co.Było bardzo sympatycznie,gadaliśmy sobie ,piwkowaliśmy i w ogóle.

-Przepraszamy was,ale ja i Dan jesteśmy bardzo zmęczeni,cześć do jutra.-powiedziała Margaret

-Tak kurwa,za chuja nie jesteście zmęczeni ,tylko na bara bara idą,mówię wam.-powiedział Dexter

-Ja pierdolę ,kochanie przestań ich irytować,proszę Cię.-powiedziała do niego Ariana.Była już godzina 23.45,byłam już zmęczona tym dniem ,więc poszłam na górę ,a zaraz za mną Justin.Wiedziałam co już się kręci.

-Jess,miałaś podziękować.-powiedział wchodząc do pokoju

-Justin! Musimy to robić znowu?-zapytałam

-Nie,nie źle mnie zrozumiałaś.

-No a o co ci chodzi?-zapytałam

-No wiesz,przypomni sobie łazienkę itp.

-Nie,nie i jeszcze raz nie,nie zrobię Ci loda.-krzyknęłam

-Spokojnie ,nie krzycz,ale obiecałaś.-powiedział smutny

-Nic Ci nie obiecałam ,ale ok.-odpowiedziałam  do świętego spokoju.Justin położył się na tapczanie w samych bokserkach ,a ja przeszłam do łazienki,żeby ubrać na siebie coś seksownego...Poszłam do pokoju i zobaczyłam,że Justin śpi-nie chciałam go budzić.Weszłam do łóżka i położyłam się obok niego i też zasnęłam.

***

Justin's POV:

Obudziłem się rano ,przy boku mojej ukochanej.Usłyszałem wołanie z dołu.Byłem wkurzony bo była to godzina 9.48-normalnie o tej godzinie to ja jeszcze śpię.Ubrałem jakieś dresy i koszulkę i zszedłem na dół:

-Kto mnie wołał?-zapytałem

-Ja,wołałam was na śniadanie.-odpowiedziała Megan

-Jesicca śpi,nie będę jej budził,może zaraz zejdzie.-odpowiedziałem.Zasiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść,było mi smutno,że nie było przy nas Jesicci,ale nie będę jej przecież budził ,jeśli tak słodko śpi.

-O właśnie ,pogadajmy sobie o urodzinach,kto ma z was najbliżej?-zapytała Margaret

-Teraz jakoś Jess będzie miała co nie?-zapytała Nicol

*********************************************************************************

Jak wam się podobało? Komentujcie! Julix

PS.Możecie komentować z anonima ,podpisujcie się tylko nazwą z aska

5 komentarzy: