piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział 2 - "Imprezkę czas zacząć!"

... Wysiadając z limuzyny krzyknęłam:

-Impreze czas zacząć!

-Jess czy ty cos piłaś?-spytała Nicol

-Nie no co ty ,po prostu muszę odreagować całą tę sytuację.Cieszę się życiem,nic więcej!

-No i dobrze ,że tak myślisz-kocham Cię -powiedziała Megan

Z domu Ariany było juz słychać odgłosy muzyki no i wgl.Dom przyjaciółki posiadał również basen na powietrzu.

Jessica's  POV :

Weszłyśmy na imprezkę przez ogród,od razu zobaczyła nas Arii, przywitałyśmy się jak zawsze (buziak w policzek i przytulas)-to jest to co ja najbardziej kocham.

Gdy zobaczyłam tańczącego na "parkiecie" mojego ex,mega przystojnego,szarmanckiego-Miguela.Zaraz szybko do neigo podbiegłam-była to ciężka historia ,bo to ja zerwałam z powodu mojej mamy i jej problemów.On nadal coś do mnie czuł.

-Cześć Miguel.

-Cześć skarbie!-odwracając się w moją stronę,pocałował mnie w policzek,a następnia wsadził mi swój język do moej buzi i chciał ,aby nasze języki zaczęły toczyć bitwę-nie mogłam się oprzeć więc skorzystałam.

-To było takie...-nagle poczułam jego ręce na mojej pupie-co robisz?-spytałam

-Mam na Ciebie dziś ochotę wiem,że nigdy tego nie robiłaś, jesteś dziewicą, ale to nie powód do wkurwiania się,chodźmy do sypialni.- zchwycił mnie za rękę i ciągnął za sobą.

-Czy ty...ty chcesz mnie nadzwyczajniej przelecieć? Sorry koleś ,ale nie ze mną takie numery-rzucając mu sie na szyję,przyssałam się do niej robiąc na  niej słodką malinkę,

-Jes...sica to było słodkie ,ale chodźmy do sypialni proszę!

Nagle poczułam na sobie jakiś wzrok ,odwróciłam się za siebie,a za mną tak gdzieś z 5 m stał najprzystojnieszy chłopak w szkole Justin Bieber. Od dawna się w nim podkochuję, był przesłodki,wiedziałam,że nie mam u niego szans, ale zawsze można marzyć. Postanowiłam się dzisiaj zabawić a nie użalać się nad sobą, więc zanim poszłam na górę wypiłam kilka kieliszków wódki,bez popity. Czułam, że już byłam trochę wstawiona. Następnie zaczęłam szukać Miguela ,chciałam to z nim zrobić-ten mój pierwszy raz.

-Hej kicia,co robisz?-stała za mną Arii

-Szukam Miguela,widziałaś go może?

-Tak był w kiblu.

Całując ją w policzek ,odleciałam "z motylami" -Dzięki <3

Szukałam go w tej łazience,gdy tam weszłam zobaczyłam jakąś parę miziającą się i nie zwracającą na nic uwagi ,jak się okazało była to Megan z jakimś kolesiem...

W końcu go znalazłam.

-Hej kotku,wiesz co przemyślałam to i chodźmy na górę!

-Na prawdę?!

-Taak.

-Zaczekaj skoczę po gumy do samochodu.

-Ok hahaha,czekam na ciebie.

Weszłam do pokoju starych Ariany i rozglądałam się czy nikogo nie ma,nagle ktos wskoczył przez okno-był to mój ex ,z którym miałam to robić.

-Wiesz co mała może najpierw coś innego?

-Co masz na myśli? -byłam cała rozpalona

-Lodzik?

-Jejka... No dobra.

Siadając na fotelu sciągłam mu spodnie razem z bokserkami.

-Ej co jest?!

-Stanął,dajesz maleńka jestem już mega... ahhh

Nie dałam mu skończyć.Przysunęłam usta do jego przyrodzenia,biorąc go do buzi i delikatnie masując jądra dłońmi,prosiłam go o nadawanie tępa,a on jenczał jak jakiś oszalały. Dopiero teraz zorientowałam się, że robię źle i zachowuję się jak moja siostra. Nie mogłam tak dalej, wypluwając człon ,szybko wybiegłam z pokoju. Musiałam się napić. Wiedziałam, że już byłam trochę wstawiona, ale chciałam się na maxa upić, żeby zapomnieć o tych wszystkich rzeczach. Gdy zeszłam na dół zauważyłam Justina przy barze. Postanowiłam podejść koło niego i zamówić sobie drinka.

-Hej Bieber!

-Czego?

-Chc.....- zanim zdążyłam odpowiedzieć przerwał mi

- Gdzie wolisz u mnie w aucie czy w pokoju?

-Co?!Nie! Nie o to mi chodzi..

-Aaa już wiem ,chcesz działe,a czego-marysia,koka,amfa?

-Co?! O czym ty do mnie gadasz?!

-Ooops...



Kompletnie nie wiedziałam o co mu chodzi,ja tylko chciałam z kimś pogadać.



************************************************************************************************************

Dzisiaj już na pewno nie dodamy rozdziału,ale mamu nadzieję ,że wam się podoba :D xd



@Julix @Alix

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz