***
Justin's POV:
Dostałem sms'a od Miguela.Byłem na niego na maxa wkurzony.Myślałem ,że rozwali mnie od środka .Postanowiłem pojechać do niego i wyjaśnić mu wszystko, to znaczy on miał mi do chuja to wyjaśnić!.Po chwili byłem już pod jego domem .Zadzwoniłem do drzwi ,otwarła jego mama:
-Dzień dobry,zastałem Miguela?-zapytałem
-Witaj,tak pewnie jest na górze, wejdź.-odpowiedziała
-Nie,proszę panią,aby pani go zawołała.
-Dobrze,nie ma sprawy.- kiedy zawołała tego frajera,on od razu zszedł na dół,to znaczy wyszedł na zewnątrz. Jego mama zamknęła drzwi ,więc miałem "swój" czas .
-Bieber?Co ty tu robisz?-pytał
-Jak to co ja tu kurwa robię?!-warknąłem pytając-Masz mi to wszystko wyjaśnić,teraz!-powiedziałem
-No bo ...ja chciałem się zemścić na tej suce.-powiedział zadowolony
-Co ty na nią powiedziałeś frajerze?-zapytałem
-Suka,a co kurwa myślisz,że ona jest święta?-byłem tak zirytowany ,że złapałem go za ramię i kopnąłem w jaja mówiąc-Posłuchaj jeszcze raz powiesz na nią coś takiego ,a źle się to dla Ciebie skończy.-zagroziłem mu.
Zaśmiał się-Myślisz,że będziesz z nią cały czas?-zapytał-Ona czym prędzej będzie moją dziwką.-powiedział.
-Nie bądź śmieszny idioto!-zaczął się ode mnie odsuwać ,a ja podszedłem do niego i jebłem mu w ryj z pięści.-Posłuchaj,nie tylko na to mnie stać.-powiedziałem,a krew wypływała mu z buzi i nosa.Podbiegł do mnie i zaczął się na mnie rzucać z tymi rękoma,a ja złapałem go za nadgarstki i położyłem na glebe.Usiadłem na niego i biłem go po twarzy .Widać było,że nie może złapać oddechu,myślałem wtedy,ze zabije go w jednej sekundzie.Po chwili stracił przytomność ,ja spierdoliłem do auta i odjechałem ,a jego stara wybiegła i zaczęła krzyczeć i płakać.W drodze do domu widziałem jadąca w tamtym kierunku karetkę. Byłem z siebie wręcz zadowolony,że pokazałem temu gnojowi co o nim myślę i na co mnie stać.
Jessica's POV:
Wstałam rano i zeszłam na dół ,żeby zrobić sobie kakao i obejrzeć mój ulubiony program "Watch me"-lubiłam go na prawdę.Zastałam Margaret przy blacie robiącą jakąś sałatkę.
-To dla mnie? -zachichotałam,a ona zaczęła się śmiać.
-Nie,to dla Dana,a właśnie musimy pogadać.
-Tak ,a o czym?-zapytałam
-No bo ...ja i Dan chcielibyśmy zamieszkać razem.-odpowiedziała
-Aaa to wspaniale,cieszę się.
-No,ale my zamieszkamy tutaj.-odpowiedziała,nie byłam zadowolona z tego powodu,fakt ,że lubiłam Dan'a ,bo był to przyjaciel mojego chłopaka,ale nie byłam przygotowana na to ,że będę z nim mieszkała pod jednym dachem,nie podobało mi się to.
-Co?! No ,ale jak to?-zapytałam,przecież ona nawet nie spytała mnie o zdanie,myślałam ,że ja już nic nie mam do gadania.Straciłam ochotę na kakao i program telewizyjny.Postanowiłam pójść do swojego pokoju.Wchodząc na schody powiedziałam do siostry-To w takim razie ja nie mam już nic do gadania w tym domu. I poszłam do swojego pokoju.Włączyłam sobie laptopa i przemyślałam sprawę ,że muszę się ubrać,bo chodzę w samej koszuli nocnej.Weszłam do garderoby i od razu w moje oczy rzuciła się moja ulubiona,szara bluza z literką "A" co miało oznaczać "adidas" .Wiedziałam,że do tego świetnie pasują dresy Justina,które kiedyś u mnie zostawił,a ja je sobie przygarnęłam.Nie przeszkadzał mi taki ubiór ,ponieważ byłam w domu,a tutaj muszę czuć się swobodnie i swojo.
***
Weszłam na twittera i pomagałam twittować jakiejś tam lasce,żeby wygrała bilet na koncert kogoś tam.szczerze to mało mnie to obchodziło.Załączyłam gg i miałam wiadomość od Margaret.Śmiałam się z tego(nadal byłam na nią wściekła.) ,przecież mieszka obok mnie więc...Napisała mi czy nadal się na nią gniewam,a ja postanowiłam jej nie odpisywać.
***
Justin's POV:
Pojechałem do domu,pogadałem chwilkę z rodzicami,że impreza się udała i w ogóle,ale tak na prawdę to ja ich oszukiwałem,przecież to ja zjebałem ta imprezę....Poszedłem na górę ,aby zabrać prysznic,bo byłem trochę zmęczony.Wykąpałem się i położyłem się na łóżko i zasnąłem ,nawet nie słyszałem jak mama weszła do pokoju ,aby opróżnić mój kosz na brudne ciuchy.Miałem złe sny,ale cały czas myślałem o Jesicce.nagle przypomniało mi się ,że mam się z nią dzisiaj spotkać .Obudziłem się i zszedłem na dół.Rodzice czekali za mną z obiadem.Miałem zjeść i pojechać do Jess ,ale po zjedzeniu postanowiłem pogadać z tatą o interesach firmy.Mama zrobiła mój ulubiony deser,któremu nigdy nie potrafiłem się oprzeć.Tak "zleciało" mi ponad półtora godzinki,ale to nic tak jakoś ostatnio mało czasu spędzam z rodziną.
***
Nagle ktoś zapukał do drzwi ,a ja spojrzałem przez okno i ujrzałem samochód policyjny.Wiedziałem co się kroi dlatego "poleciałem" do mojego pokoju,napisałem kartkę mamie,że przykro mi ,ale muszę uciekać i zabieram Jess do dziadków.Spakowałem się i wyskoczyłem przez okno.Wsiadłem do auta i szybko wyjechałem z garażu,tak aby mnie nie zauważyli.Pojechałem po Jess.Miałem klucze od jej domu,dlatego sam do niego wszedłem.Zastałem Marg i Dan'a w salonie -oglądali jakiś film.
-Jest Jesicca?-zapytałem
-Tak idź do góry-odpowiedziała Margaret.Wszedłem do jej pokoju siedziała na laptopie wbiegłem do jej garderoby i zacząłem ją pakować ,a ona poirytowana nie wiedziała co ja robię.
-Kochanie co ty robisz ?-zapytała
-Pakuje Cię ,nie widać-odpowiedziałem
-No tak,ale w jakim celu ,wyjeżdżamy?-zapytała
-Tak,bierz laptopa,iPhona,kosmetyki i wszystko co będzie Ci potrzebne,chociaż tam wszystko jest.
-No ,ale powiesz mi gdzie jedziemy?
Nie odpowiedziałem na to pytanie ,zeszliśmy na dół i szliśmy w stronę drzwi;
-Ej młoda gdzie ty się wybierasz?-zapytała Margaret Jesicci
-Ja sama tego nie wiem-odpowiedziała,przeszkodziłem im mówiąc
-Dobra,dobra nie ma czasu,damy znać jak będziemy na miejscu.Złapałem Jess za rękę i wyszliśmy z domu,a oni patrzyli przez okno .Zapakowałem wszystko do bagażnika i wsiadłem do auta,ona zrobiła już to prędzej.Zapaliłem papierosa i odjechaliśmy.Było cicho,ale nie trwało to długo
-Gdzie jedziemy?-znowu zapytała
-Kurwa,kochanie jesteś bardzo ciekawska-odpowiedziałem
**********************************************************************************
Czytasz=komentujesz
Przepraszam,ale jest troszkę krótki ,pozdro @Julix
Fajny :*
OdpowiedzUsuńNie wiem dlaczego ,ale się popłakałam ;c xD. <3.
OdpowiedzUsuńxde :*
Usuńile przewidujecie rozdziałów do końca?
OdpowiedzUsuńpozdro ;* świtny blog :)